Aktualności Aktualności

Leśnicy walczą z chrabąszczami

W maju w trzech nadleśnictwach RDLP w Warszawie prowadzone będzie zwalczanie chrabąszczy. Ten zabieg to konieczność, pozwalająca zachować trwałość lasów.

Wzmożone pojawy chrabąszczy (majowego i kasztanowca) to pochodna procesów, które działy się poza lasami. Transformacja ustrojowa w Polsce spowodowała masowe odłogowanie gruntów ornych. Tu owady rozwijały się bez przeszkód. Rozwijające się liczebnie populacje zaczęły też zagrażać uprawom leśnym i roślinom ogrodowym.

Leśnicy zwalczają postać doskonałą owada, czyli dorosłe chrząszcze, żerujące na młodych liściach (głównie dębu). Gołożery mogą być dla drzew uciążliwe. Jednak największe zagrożenie stwarzają larwy chrabąszczy, czyli pędraki. Przez kilka lat żerują na korzeniach. W przypadku młodych drzewek, o niewielkim systemie korzeniowym, jego podgryzanie prowadzi do obumierania rośliny.

Nie bez znaczenia pozostają też zmiany klimatu. Wysokie temperatury sprzyjają pędrakom. Za to dla nękanych przez nie drzewek upał oznacza suszę i dodatkowy stres. W wielu miejscach w kraju pędraki nie pozwalają wyprowadzić nowego pokolenia lasu.

Ważną rolę w walce z chrabąszczami odgrywa profilaktyka i monitoring. Chemiczne środki ochrony roślin to ostateczność. Używane są wyłącznie tam, gdzie stwierdzono krytyczne zagrożenie trwałości lasu i zagrożenie ekspansji na dalsze obszary leśne. Ale też rolne. Co ważne – tylko Lasy Państwowe mają praktyczną możliwość zwalczania chrabąszczy. Czyniąc to, działają również w interesie rzeszy rolników, sadowników i ogrodników.

Obserwacje terenowe z poprzednich lat potwierdziły wysoką skuteczność zabiegu i znaczące ograniczenie populacji szkodnika. W tym roku Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Warszawie planuje opryski na niewielkiej powierzchni lasów w swoim zarządzie.

Nie istnieją efektywne metody walki z pędrakami w glebie. Można za to ograniczać liczebność dorosłych owadów. Ograniczać, bowiem w leśnictwie nigdy nie prowadzi się walki totalnej, obliczonej na całkowitą likwidację „szkodnika”, będącego wszak naturalnym elementem ekosystemów. Leśnicy wykorzystują środek Mospilan 20 SP, rozpylając go w miejscach, gdzie problem jest najbardziej dotkliwy. Wiosenny termin wynika z obserwacji kulminacji rójki chrabąszczy oraz innych szczegółowych i precyzyjnych działań monitoringowych, prowadzonych w ścisłej współpracy z profesjonalistami z Zespołu Ochrony Lasu w Łodzi.

W majowe wieczory w Polsce spotykamy dwa, trudne do rozróżnienia, gatunki chrabąszczy: chrabąszcza majowego i chrabąszcza kasztanowca. Dorosłe owady oglądają świat ledwie kilka tygodni. Na maj przypada ich okres godowy. Zapłodnione samice składają do 70 jaj w drążonych na 10-15 cm w głąb ziemi norkach. Wybierają otwarte, nasłonecznione tereny. Pędraki, które legną się po trzech tygodniach, spędzą w ciemności kolejne 3-4 lata, żywiąc się korzeniami. Początkowo delikatnych roślin zielnych, a gdy są starsze – również drzew. Jedzą dużo. Nim przepoczwarczą się w brunatne chrząszcze, muszą osiągnąć 5-7 cm długości.Zabieg jest wykonywany z wykorzystaniem nisko latającego samolotu, co pozwala na dużą precyzję. Technologia GPS oznacza, że oprysk jest podawany dokładnie na wcześniej wskazanych powierzchniach, najbardziej narażonych na żerowanie chrabąszczy. Podczas przygotowywania danych do nawigacji dla pilotów ważnym etapem jest wyznaczenie stref ochronnych wokół cieków i zbiorników wodnych.

Rozpylana z powietrza mgiełka osadza się w koronach drzew, w zasadzie nie przenikając do niższych warstw lasu. W ten sposób preparat działa selektywnie. Likwidowane są żerujące na liściach chrabąszcze i oszczędzane inne gatunki owadów. Do tego zabieg wykonuje się przy bezwietrznej i bezdeszczowej pogodzie, minimalizując ryzyko zniesienia oprysku na sąsiednie tereny i spłukania go z liści.

Leśnicy mają do dyspozycji wyłącznie godziny wczesnoranne i późnowieczorne, kiedy aktywność wszystkich owadów jest minimalna. To m.in. element prewencyjnej ochrony pszczół. Pomimo, że dla pszczół i innych owadów zapylających zabieg w stosowanej dawce jest praktycznie nieszkodliwy, to zgodnie z zaleceniami dobrej praktyki ochrony roślin wykonywany jest wyłącznie od wschodu słońca do rozpoczęcia lotów przez pszczoły, oraz od zakończenia lotów przez pszczoły do zachodu słońca.

Preparat Mospilan jest stosowany z zachowaniem wszelkich środków ostrożności. Rozkłada się w środowisku. Nie dotyczy go tzw. okres prewencji – natychmiast po zabiegu w terenie mogą przebywać ludzie i zwierzęta. Na czas wykonywania zabiegu nadleśnictwa wprowadzają jednak zakaz wstępu do lasu. Informują także o dwutygodniowym okresie karencji, kiedy niewskazane jest zbieranie runa leśnego. Te informacje podawane są na tablicach informacyjno-ostrzegawczych i kolportowane przy pomocy wszelkich dostępnych kanałów.

Ograniczenie populacji chrabąszczy odbywa się z zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, a samo wykonanie zabiegu podlega możliwości kontroli przez uprawnione instytucje zewnętrzne.